Jednym z problemów fotografa, z którymi ma do czynienia jest odpowiedni sprzęt.
Moje podejście jest takie, aby kupować możliwie najlepszy sprzęt, na który Cię w danym momencie stać.
Mój pierwszy aparat to Nikon D5100, z matrycą DX. Po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że dotknąłem krańca możliwości tego aparatu i pora przesiąść się na coś innego.
Zacząłem szukać następcy i tak kupiłem Nikona D610, który dzielnie służy mi do dzisiaj. Następnym etapem była cała reszta - obiektywy, statywy, lampy. Zacząłem brnąć w złą ścieżkę gonienia za nowymi "zabawkami"
Zupełnie nie skupiłem się na rzeczach, które są bardzo często pomijane a są wręcz niezbędne.
Dopiero w tym roku (!!!) wróciłem do podstaw i postanowiłem zaopatrzyć się w rzeczy niezbędne. Jaki był efekt ?
1. Walizka fotograficzna + 1-2 lekkie torby
Ok, nie będę ukrywał, że większość zakupów pochodzi prościutko z Chin, dzięki AliExpress. Jest tam cała masa rzeczy....ale to już sami z pewnością wiecie.
Wracając do torby, jest ona spora. Zmieści bez problemu 3-4 lampy studyjne średnich rozmiarów, masę przewodów, uchwytów Bowens i innych drobnostek. Wszystko wykonane o dziwo, całkiem nieźle, walizka toczy się na kółkach - WYZWOLENIE dla rąk i kręgosłupa !
Przedtem, aż ciężko mi uwierzyć, wyciągałem po 2-3 elementy mobilnego studio z samochodu i musiałem wracać po 5 razy !
Uważam, że to mój najważniejszy zakup w 2019 roku.
2. Torba na statywy
Brak torby na statywy, to kolejny mały grzech, który z powodzeniem może spowodować niechęć do fotografii. Tania, lekka i wykonana....hm. Słabo, ale swoją funkcję spełnia. O ile wygodniej trzymać paski torby, zamiast 3 statywów pod pachą :-)
Mój model Fripers kupiłem TUTAJ.
3. Uchwyt na 3 lampy
Ok, tego jeszcze nie testowałem, ponieważ płynie z Chin ;-) ale zastanawiałem się, jak "stworzyć" coś na kształt lampy studyjnej w plenerze, wykorzystując to, co mam, bez kupna drogiego modelu.
Rozwiązaniem jest powyższy uchwyt. Mocując 3 lampy reporterskie, w teorii dostaniemy niezłe błyśnięcie. Zobaczymy.
4. Filtry kolorystyczne
Wreszcie coś, co spychałem na później. Proste filtry na lampę reporterską. Pasują do wielu modeli lamp, mocowane na mocną gumę, obwiązywaną wokół palnika. Proste i skuteczne.
5. Softbox 90 cm
Do tej pory miałem małego 65 cm softboxa, ale był tak źle wykonany, że podczas sesji w plenerze, zamiast skupić się nad kadrem, myślałem czy go w ogóle rozpakowywać z torby.
W końcu odpaliłem "Ali" i cyk - zakup dokonany. Świetnie się rozkłada, wygląda na dobrze wykonany. Zobaczymy, jak długo mi posłuży.
Jest całkiem spory, więc spokojnie można "strzelać" portrety do pasa. Posiada wygodną rączkę, można bez problemu zamontować na standardowym statywie.
6. W planach - Softbox/reflector para 190 cm
W moim wyposażeniu są 4 softboxy i beauty dish, ale żaden z nich nie jest na tyle duży, żeby oświetlić całą sylwetkę modelki/modela.
W 2020 kupuję to cacko, zobaczymy, jak działa, obiecuję, że podzielę się moimi spostrzeżeniami.
Back to Top