Kolejna sesja z niezawodną ekipą, czyli :
Tym razem postawiliśmy ... cóż, na totalny spontan. Byliśmy co prawda umówieni na wstępny zarys sesji, ale parę rzeczy pozmieniało się.
Ze swojej strony zaproponowałem zdjęcia beauty jasne w odbiorze, z ostrym, mocnym światłem, jednak cały czas musiałem brać poprawkę na to, że pracowaliśmy w naszych 4 metrach kwadratowych. Uroki portretów w domu :-)
Oznacza to, że lampy ustawione będą blisko modelki, więc aby osiągnąć twarde źródło światła, potrzebny był mały modyfikator i tu z pomocą przyszła czasza standardowa - jedno z moich ulubionych narzędzi podczas sesji.
Część zdjęć zrobiliśmy z 2 a część z 3 lampami. Tak więc, jedna świeciła bezpośrednio na Anastasię, druga po mojej prawej służyła jako kontra i oświetlała nam prawą część twarzy, a 3 lampa świeciła na tło.
Poniżej setup.
Powyższe zdjęcie różni się dwoma szczegółami.
Po pierwsze, na światło główne założyłem tzw. grida, który zawęża nam wiązkę światła, przez co rzucane jest głównie na modelkę niż na tło, a po drugie wyłączyłem światło padające na ścianę.
Setup poniżej.
Back to Top