Najnowsza sesja kobieca z Paulą w roli głównej już niestety za nami. Atmosfera była tak pozytywna, że przypomniały się czasy przed kwarantannowe a po wszystkich widać było taką pewną chęć wspólnego uczestniczenia, współpracy i zabawy - i o to właśnie chodziło.
Miejsce sesji

Sesje zaplanowałem dokładnie pod budynkiem Banku PKO na ul. Młyńskiej w Koszalinie. Plusy ? Ciekawa mieszana architektura - z jednej strony nowoczesne bryły budynku a po drugiej stronie zabytkowe koszalińskie mury.
Światło było nieco kapryśne, jako że słońce ukrywało się często za chmurami, po czym następowało nagłe olśnienie ostrymi jego promieniami.
Minusy ?

Trochę zastanawiałem się, czy nie zdekoncentrują nas przechodnie, którzy kręcili się wokół, ba ... wręcz zatrzymywali się i obserwowali nasze poczynania, ale okazało się, że koszalinianie to bardzo mili ludzie, których ciekawość była silniejsza.
Dopiero podczas retuszu zauważyłem, że Pauli musiało być zimno (gęsia skórka) ale cóż... uroki sesji w plenerze; w ogniu walki nie było o tym jednak ani jednego słowa z jej strony - więc dzięki :-)
Myślę, że powrócę jeszcze w to miejsce, ponieważ jest tam kilka niezbadanych punktów. Tymczasem zerknijcie na efekt końcowy :-)
Dla technicznych maniaków:

Wykorzystałem obiektywy:
Tamron 70-200 f/2.8 oraz Nikkor 85 mm f/1.8
Aparat: Nikon D610

Modelka: Paula
Asysta: Iza Rogowska, Mariusz.
A na końcu, dla wytrwałych mały backstage ;-)
Back to Top