Doczekałem się. Pierwsza sesja po pandemii koronawirusa wreszcie miała miejsce w naszym pięknym Koszalinie.
Miałem wszystko, czego potrzeba do zorganizowania szybkiej sesji - bardzo pozytywnie nastawioną i piękną modelkę, świetną (choć nieco chłodną) pogodę i ciekawe ( moje ulubione) miejsce na sesję - budynek Politechniki przy ul. Gdańskiej.
Słońce świeciło ostro, odbijając się od wszystkich białych i szarych ścian.
Wykorzystałem więc miękkie światło i dzięki niemu powstało poniższych pierwsze 4 zdjęcia.
Kolejne zrobiłem w ostrym świetle słonecznym, ku radości Kasi - mogła się ogrzać w zachodzących promieniach.
I jeszcze na koniec ciekawostka - zobacz, jak zmienia się poza po niewielkiej zmianie ręki.
Na powyższych zdjęciach dokładnie zadbałem o to, aby każda część modelki została odpowiednio upozowana.
Back to Top